Mimo tego, że ogromnie spodobała mi się „Szóstka Wron” i
zaczęłam już czytać drugi tom, jakoś nie mam na niego ochoty. Zauważyła
ostatnio, że od jakiegoś czasu wolę książki pojedyncze, kilkutomowe historie aż
tak mnie nie ciągną. A że wiem, jak świetne może się okazać „Królestwo
Kanciarzy”, wolę nie czytać go na siłę. Dlatego postanowiłam zabrać się za coś
innego, za coś lekkiego, co da mi trochę odpocząć. Zdecydowałam się na książkę,
której nie mam na swojej półce, ale która już od dłuższego czasu czeka grzecznie
na moim czytniku (tym też sposobem od nowa go polubiłam – znacznie szybciej
czyta mi się ebooki niż zwykłe książki, zastanawiam się dlaczego?). W taki
właśnie sposób sięgnęłam po popularne ostatnio „Za zamkniętymi drzwiami”.
środa, 21 czerwca 2017
czwartek, 8 czerwca 2017
"Szóstka Wron" - Leigh Bardugo
Zdradzę wam sekret dotyczący tego, jak oceniam książki. Otóż
mogliście zauważyć (tutaj lub na Lubimy Czytać), że rzadko daję książkom mniej
niż te 7 gwiazdek – może po prostu nie trafiam na jakieś beznadziejne pozycje,
żeby musieć dawać mniej? Generalnie większość książek dostaje ode mnie 7 lub 8,
a 9 trafia się wtedy, gdy dana pozycja bardzo, bardzo mi się podoba, a
niewielkie niedociągnięcia aż tak mi nie przeszkadzają. Natomiast 10 jest
zarezerwowane tylko dla wybitnych, cudownych i najlepszych książek. Nie
rozrzucam się z dziesiątką – jak na razie tylko przeczytanego w zeszłym roku
„Baśniarza” oceniłam na tyle.
Dziś do tego skromnego, ale jakże wyjątkowego grona, dołączy
„Szóstka Wron”.
środa, 31 maja 2017
"O wiele więcej" - Kim Holden
Przeczytałam już „Promyczka”, zaraz potem pochłonęłam „Gusa” i muszę
przyznać, że obie mnie zachwyciły – nie tylko ogromną ilością emocji, które
towarzyszyły czytaniu każdej z nich, ale również stylem autorki. Gdy tylko usłyszałam o nowej książce Kim
Holden wiedziałam, że nie przejdę koło niej obojętnie. Tym razem historia miała
być „doroślejsza” – może i była, w końcu nie opowiada już o nastolatkach, ale
poza tym niewiele się zmieniło – pozostał ten sam cudowny klimat, tak samo
dobrze wykreowane postacie i równie dobrze przemyślana historia.
poniedziałek, 22 maja 2017
WTK - Warszawskie Targi Książki (2017)
Czekałam na te targi kilka ładnych miesięcy i na dobrą
sprawę aż do zeszłego tygodnia nie miałam pewności, czy dam radę się na nich
pojawić. Na całe szczęście mi się udało i sobota była moja! Z pięknie
przygotowaną listą autorów, których pragnęłam zobaczyć, a także z torbą pełną
książek gotowych do podpisania udałam się na podbój Warszawy. Na targach spędziłam
dobrych kilka godzin, po wszystkim nogi bolały mnie nieziemsko, ale oj, było warto. Wieczorem stanowczo uznałam ten dzień
za jeden z najlepszych dni mojego życia :)
niedziela, 14 maja 2017
"Księga luster" - E.O. Chirovici
Ta książka jest dla mnie w pewnym sensie wyjątkowa – po raz
pierwszy wygrałam coś w jakimkolwiek konkursie (pomijając losy na
przedszkolnych festynach). Bardzo rzadko biorę udział w losowaniach, które
niczego od uczestników nie wymagają, bo zgłasza się wtedy taka ilość chętnych,
że wygrana niemal graniczy z cudem, ale spodobał mi się konkurs zorganizowany
przez przemiłego Daniela (który prowadzi świetnego bloga, zobaczcie sami: Kryminalny świat Daniela). Aby wygrać, trzeba było wykazać się
odrobiną kreatywności, a nie tylko udostępnić zdjęcie i liczyć na szczęście.
Spodobało mi się to, wzięłam udział i już po jakimś czasie książka wylądowała u
mnie. Nie wyobrażacie sobie mojej radości, cieszyłam się jak dziecko :)
Obiecałam Danielowi, że ta książka pomoże mi się zrelaksować przed maturami i
tak też było: skończyłam ją dokładnie dzień przed pierwszym egzaminem. A teraz,
pomiędzy kolejnymi, odpoczywam pisząc tutaj o niej – podwójna korzyść!
środa, 19 kwietnia 2017
"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" - J.K.Rowling
W związku z popularnymi ostatnio dodatkami do serii o Harrym
Potterze, nowymi wydaniami książek, gadżetami, przedstawieniami i całym tym
przedłużaniem fenomenu młodego czarodzieja, jego fani podzielili się na tych,
dla których seria skończyła się wraz siódmym tomem i ósmym filmem, oraz na
tych, którzy z entuzjazmem wyczekują wszystkich nowych premier. Ja przyjmuję
niezwykle sceptycznie nowe wydania tych samych książek, edycje ilustrowane
również mnie nie przekonują, chociaż ilustracje w nich są śliczne. Notesy w
kolorach domów w cenie wyższej niż niejedna książka? Odmówię. Nowe, ładniejsze
wydania podręczników z Hogwartu ? Nie, dziękuję, wystarczą mi stare. Jednak do
nowych książek nadal mam słabość, i tak jak podekscytowana biegłam w dzień
premiery po „Przeklęte dziecko”, tak i „Fantastyczne Zwierzęta” wzbudziły moje
ogromne zainteresowanie.
piątek, 31 marca 2017
"Duma i uprzedzenie" - Jane Austen
Nadeszła niedawno wiekopomna chwila – ja, dziecię wychowane
na fantastyce i młodzieżówkach, zapragnęłam sięgnąć po klasyk angielskiej
literatury romantyczno – obyczajowej, który od zeszłych Świąt stał na półce i
cierpliwie czekał, aż nadejdzie jego czas. Nie byłam pewna, czego się
spodziewać, gdyż lektury szkolne wzbudziły we mnie znaczną niechęć do
literatury z dawnych lat. Jednak już po kilku
stronach moje obawy całkowicie się rozwiały, a po przeczytaniu całości mogę
śmiało powiedzieć, że „Duma i uprzedzenie” skradła moje serce.
wtorek, 7 marca 2017
"Małe życie" - Hanya Yanagihara
Blog ma już miesiąc, a ja dopiero teraz wstawiam pierwszą
recenzję. Odrobinkę mi wstyd, ale przez cały ten czas czytałam „Małe Życie”, które
wbrew pozorom takie małe nie jest, bo ma ponad 800 stron i troszkę większy od przeciętnego format. Niestety, przygotowania do
matury nie sprzyjają czytaniu, więc trochę mi zajęło przebrnięcie przez tę
historię.
O „Małym życiu” słyszałam już dawno temu, ale jakoś nie
miałam zamiaru go czytać. Przerażała mnie objętości tej książki, nie byłam
pewna, czy tematyka przypadnie mi do gustu, a opinie o niej słyszałam bardzo różne.
Jednak gdy zobaczyłam ją w cenie o połowę niższej niż przerażająca cena
okładkowa uznałam, że czemu nie. Popędziłam do kasy i tego samego dnia zabrałam się za czytanie. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie żałuję
swojej decyzji.
niedziela, 26 lutego 2017
Zakładki - czy to już uzależnienie?
Zanosi się na to, że niedługo będę bankrutem. Nie dość, że
nałogowo kupuję książki, to jeszcze jakiś czas temu zaczęłam kolekcjonować
zakładki – a niektórym naprawdę nie można się oprzeć. Moja kolekcja liczy
aktualnie 223 sztuki i stale się powiększa, a patrząc na tempo z jakim to się
dzieje zastanawiam się, czy dam radę przeczytać w życiu tyle książek, by użyć
każdej z nich chociaż raz :)
niedziela, 19 lutego 2017
Jak zmieniał się mój gust czytelniczy
Kobieta zmienną jest. Ta powszechnie znana prawda jest
jednym z czynników wpływających na to, że co pewien czas zaczynają nudzić mi się
aktualnie czytane książki i szukam czegoś nowego. Innych czynników jest bardzo,
bardzo wiele, ale jednym z najważniejszych jest na pewno mój wiek. Z każdym
rokiem szukam w książkach czegoś nowego, co wcześniej mnie nie interesowało. Jak
to wyglądało od początku? Zaraz się przekonacie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









