
Mam wrażenie, że za
sprawą Hamiltona (który bije ostatnio rekordy popularności) wzrosło też
zainteresowanie innymi musicalami. Jednym z nich jest właśnie „Dear Evan
Hansen”. Osobiście poznałam go dzięki coverom nagranym przez Studio Accantus,
ale co innego znać tylko zarys fabuły i kilka utworów, a co innego całą
historię – dlatego nie mogłam oprzeć się tej książce.