niedziela, 20 sierpnia 2017

"Wszechświat w twojej dłoni" - Christophe Galfard |Przedpremierowo|





Nie wiem czy wiecie, bo wspominałam o tym tylko raz, ale w liceum jednym z moich rozszerzonych przedmiotów była fizyka. Ze wszystkich zagadnień przerobionych na tych lekcjach najbardziej interesowały mnie te związane z kosmosem, budową wszechświata oraz astronomią (i uwierzcie, że nie zmyślam tego tylko dlatego, że taki obrazek pasuje do tematyki powyższej książki – naprawdę tak było!). Niestety, o ile nauczyłam się w szkole obliczać prędkość planet czy też kąt, pod którym chłopiec musi kopnąć piłkę na Księżycu, by upadła x metrów dalej – niewiele było tematów, które przybliżyły by mi interesujące mnie teoretyczne zagadnienia, takie jak budowa każdego zakątka naszego Wszechświata. Na ratunek przyszło mi Wydawnictwo Otwarte z tą oto książką. Przy okazji – tam ta da dam – zdobyłam pierwszy w moim życiu egzemplarz recenzencki! Czuję się taka dumna!




wtorek, 8 sierpnia 2017

"Początek wszystkiego" - Robyn Schneider





Książki zazwyczaj mają to do siebie, że dają nam powody do radości. Cieszymy się, mogąc przeczytać jakąś ciekawą historię, poznać interesujących bohaterów, wciągnąć się w fabułę i spędzić kilka godzin w miłym, książkowym towarzystwie. "Początek wszystkiego" wygrałam niedawno w konkursie organizowanym przez wydawnictwo i muszę przyznać, że po przeczytaniu tej książki również miałam powody do radości. Aż dwa. Pierwszy: nie musiałam wydawać na nią własnych pieniędzy, bo gdybym to zrobiła, byłabym bardzo, bardzo zła. Drugi: "Początek wszystkiego" ma troszkę ponad trzysta stron i całe szczęście, że nie więcej!



sobota, 5 sierpnia 2017

Illuminae - Amie Kaufman, Jay Kristoff





O tej książce jest ostatnio nadzwyczaj głośno, a to zapewne za sprawą wydawnictwa, które postanowiło wydać ją w niezwykle oryginalny sposób. Zorganizowało przedsprzedaż, a od ilości zamówionych egzemplarzy zależało, czy książka zostanie wydana, czy też pieniądze wrócą do zainteresowanych osób, a cała sprawa pójdzie w zapomnienie. Cóż, ilość zamówień była trzy razy większa od wymaganej, zatem już pod koniec lipca egzemplarz "Illuminae" zagościł u wielu osób, oczywiście wraz z kompletem gadżetów. Na wstępie powiem tylko, że jeśli jeszcze nie zamówiliście tej książki, to macie czego żałować!