poniedziałek, 1 czerwca 2020

"Milczenie" – Tim Lebbon



Wyobraźcie sobie że na świat wydostały się stwory, które polują na wszystko, co wyda jakikolwiek dźwięk. Nie możecie rozmawiać z najbliższymi, roześmiać się czy odkaszlnąć. Nawet zbyt głośne odłożenie na stół kubka z herbatą czy skrzypnięcie podłogowej deski może sprowadzić na was śmierć. Brzmi strasznie, ale też ciekawie, prawda?






O KSIĄŻCE

„Milczenie” – Tim Lebbon
Tytuł oryginalny: „The Silence”
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Data wydania: 21.01.2020
Ilość stron: 368
Cena okładkowa: 39,90 zł







Ogromny system jaskiń, odcięty od świata przez miliony lat, był siedliskiem przerażających, ślepych stworzeń, żyjących w absolutnej ciemności. Kiedy jaskinie zostają odkryte, bestie wydostają się na zewnątrz i błyskawicznie rozprzestrzeniają się po całej Europie, polując na wszystko, co wydaje jakiś dźwięk. Ally straciła słuch w wypadku i dobrze wie, jak żyć w absolutnej ciszy. Teraz jest dla swojej rodziny jedyną szansą na przeżycie. Muszą opuścić dom i znaleźć odosobnione miejsce, by przeczekać katastrofę, która budzi demony również wśród ludzi…

            Mam trochę mieszane uczucia jeśli chodzi o tę książkę. Z jednej strony już od samego początku akcja toczyła się szybko, a atmosfera niepokoju wisiała w powietrzu, nadając książce naprawdę fajnego, mrocznego klimatu. Nie skłamię jeśli powiem, że czytałam „Milczenie” z wypiekami na twarzy, kibicowałam bohaterom i martwiłam się o ich los. Ale potem, trochę za połową, coś się zepsuło. Pojawiło się kilka scen, które owszem, popchnęły fabułę do przodu, ale wydawały mi się trochę niedopracowane, pozbawione sensu i przekolorowane.






            Na Lubimy Czytać ta książka opisana jest jako horror. Powiem wam, że jak dla mnie do horroru trochę jej brakuje. Potwory z jaskiń są przerażające, podobnie jak wizja świata przez nie opanowanego, a niektóre sceny są dość brutalne, pełne krwi, zjadanych żywcem ludzi czy poćwiartowanych ciał… Ale czytając nie czułam strachu, a tym dla mnie charakteryzuje się dobry horror. Był niepokój, było obrzydzenie, ale nie było strachu. Książka akcji? Thriller? Jak najbardziej. Ale horror? Nie do końca.

            Mimo to książkę czytało mi się naprawdę dobrze, po pierwszych kilkudziesięciu stronach naprawdę czułam, że trafiłam na coś genialnego. Autor pisze bardzo dobrze, potrafi sprawić, by czytelnik wczuł się w sytuację i odczuł towarzyszący bohaterom niepokój. Ale zawiódł mnie nieco tymi nieścisłościami w fabule, pewnym nieco przerysowanym wątkiem i otwartym zakończeniem.

            Gdyby cała książka utrzymała taki poziom jak jej pierwsza połowa, na pewno dostałaby ode mnie co najmniej dwie gwiazdki więcej. Ale nie zrozumcie mnie też źle – nie uważam, by potem książka stała się tragiczna i niezdatna do czytania. Absolutnie nie, po prostu nie do końca spodobał mi się kierunek, w którym zawędrowała fabuła. Poza tym jest to naprawdę dobra i trzymająca w napięciu książka, której główny wątek niesamowicie mi się spodobał.



MOJA OCENA

★★★★★★★✩✩✩    7/10
P.
 (very.little.book.nerd)

2 komentarze:

  1. Szkoda, że ta książka jest tak nierówna. Zastanowię się jeszcze czy po nią sięgnąć.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że książka prezentuje nierówny poziom, ale i tak mam ochotę po nią sięgnąć. 😊

    OdpowiedzUsuń