niedziela, 9 czerwca 2019

"Oko Pustyni" - Richard Schwartz




Pewnie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że trzeci tom serii "Tajemnice Askiru" bardzo mi się podobał. Ciężko mi porównać go z poprzednimi częściami, bo każda z nich jest na swój sposób inna – pierwsza ma specyficzny klimat związany z tym, że cała akcja dzieje się w jednym budynku. Drugi z kolei to jego totalne przeciwieństwo – bohaterowie podróżują po nieznanych im krainach i przeżywają mnóstwo przygód. A jak sprawy mają się w tomie trzecim?






O KSIĄŻCE

„Oko Pustyni” – Richard Schwartz
Tajemnica Askiru – tom 3
Tytuł oryginału: Das Auge der Wüste
Wydawnictwo: Initium
Data premiery: 24.05.2019
Ilość stron: 400
Cena okładkowa: 37,90 zł




W wyniku wydarzeń mających miejsce pod koniec drugiego tomu, nasi bohaterowie rozdzielili się na dwie grupy. W związku z tym ich misja chwilowo schodzi na drugi tor – dla Havalda najważniejsze staje się odnalezienie Leandry. Poszukiwania doprowadzają go znów go Gasalabardu, stolicy Besarajnu. Jest to miasto pełne politycznych intryg, zamachów i niebezpieczeństw (również tych magicznych). Chociaż bohaterowie nadal pamiętają o swojej główniej misji - poszukiwaniu sojuszników do walki z wrogim imperium - ich myśli zaprząta też walka o tron oraz pewien tajemniczy artefakt - Oko Gasalabadu.

Autor jak zwykle stanął na wysokości zadania i stworzył powieść z intrygującą, ciekawą i pełną zwrotów akcji fabułą. Nieważne co się dzieje, nie sposób nudzić się przy tej książce. Niech nikogo nie zniechęci wzmianka o polityce - sama nie przepadam za tego typu wątkami, ale tutaj ani trochę mi one nie przeszkadzały. Czytelnik nie jest od razu rzucany na głęboką wodę, wszystkie niezbędne informacje dotyczące miasta w którym znajdują się bohaterowie są przez autora przekazywane i opisywane tak, by nie były skomplikowane ani nużące.






Uwielbiam styl Richarda Schwartza, jego barwne opisy, poczucie humoru, tajemniczy, mroczny i ciężki klimat który potrafi utrzymać niemal w każdej sytuacji, a także wykreowanych przez niego bohaterów. Havald jest absolutnie genialną postacią, uwielbiam to, jak z tomu na tom się zmienia, jednocześnie ciągle będąc tym samym poczciwym mężczyzną i nieustraszonym wojownikiem. Równie dużą sympatią darzę Leandrę – silną i niezależną kobietę, która  umie walczyć o swoje.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, bawiłam się przy niej tak samo jak przy poprzednich częściach, chociaż akcji było mniej. Wydaje mi się, że dzięki temu, że ta część była nieco spokojniejsza, kolejne mogą być prawdziwą petardą. Podobało mi się też to, że autor na początku przypomniał wydarzenia z pierwszego i drugiego tomu, bo przyznam szczerze, że niektóre szczegóły wyleciały mi już z głowy.

Oczywiście z całego serca polecam wam tę serię, bo jest to naprawdę dobre high-fantasy ze świetną fabułą i genialnymi bohaterami. A zakończenie każdej z części sprawia, że chce się od razu dostać w swoje łapki kontynuację!



MOJA OCENA

★★★★★★★★✩✩   8/10
P. 
(very.little.book.nerd)



1 komentarz:

  1. Nie czytałam ani jednego tomu tej książki. Fajnie jednak było przeczytać recenzję

    OdpowiedzUsuń