sobota, 28 września 2019

"Jezioro Ciszy” – Anne Bishop



    Po przeczytaniu tej książki wiem jedno – wezmę w ciemno wszystko, co tylko wyjdzie spod pióra Anne Bishop. Jej „Filary Świata” totalnie mnie zachwyciły – możecie o tym przeczytać TUTAJ. „Jezioro ciszy” może nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia, by dawać mu dziesięć na dziesięć, ale dziewiątkę dostaje ode mnie ze spokojem. 






O KSIĄŻCE

„Jezioro Ciszy” – Anne Bishop
Tytuł oryginalny: „Lake Silence”
Wydawnictwo Initium
Data wydania: 18.09.2019
Ilość stron: 512
Cena okładkowa: 44,90 zł








    W ramach ugody rozwodowej Vicki DeVine przejmuje ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Ciszy. Chce zacząć życie na nowo i uwolnić się od wspomnień o byłym mężu, ale los ma dla niej inne plany. Pewnego dnia Aggie, jej lokatorka (zmiennokształtna, nawiasem mówiąc), znajduje martwe ciało na terenie posiadłości Vicki. Na kobietę spływa mnóstwo problemów, bo śledczy za wszelką cenę chcą ją wrobić w morderstwo – chociaż wyraźnie widać, że człowieka zabiła jakaś nadprzyrodzona istota. A to tylko początek problemów, z którymi będzie musiała zmierzyć się Vicki.


    Zacznę od tego, że książka ta teoretycznie jest szóstym tomem serii „Inni”, ale wydawca wyraźnie zaznacza, że można czytać ją bez znajomości pozostałych części, bo jest to po prostu niezależna historia osadzona w tym świecie. Zgadzam się z tym, bo książkę czytało mi się dobrze, chociaż pozostałych części nie znam (ale już wiem, że na pewno będę chciała je nadrobić). Przez pierwsze kilkadziesiąt stron czułam się nieco zagubiona, bo autorka nie tłumaczy wszystkiego na nowo, ale dość szybko ogarnęłam co i jak i bez problemu wciągnęłam się w historię.






    Fabuła jest świetna, a połączenie fantastyki z kryminałem całkowicie skradło moje serduszko. Uwielbiam takie niestandardowe mieszanki, a tutaj udało się połączyć dwa moje ulubione gatunki, więc tym bardziej jestem zachwycona. Akcja może nie pędzi na łeb i szyję, ale ciągle coś się dzieje i naprawdę nie zdarzają się nudniejsze momenty. Bardzo podoba mi się też klimat tej książki i pióro autorki. Powieści Bishop czyta się bardzo przyjemnie, lekko i naprawdę błyskawicznie, a wykreowane przez nią światy są fenomenalne.

    Bohaterowie wykreowani są absolutnie genialnie. Każdy z nich jest wyjątkowy, nie ma postaci, która byłaby nijaka. Mamy tu do czynienia zarówno z ludźmi, jak i z Innymi – nadprzyrodzonymi postaciami, które dominują na świecie, rządząc większością lądów i wszystkimi akwenami. Mamy wśród nich wampiry, zmiennokształtnych, a także wiele, wiele innych gatunków, aż po Starszych – najważniejszych z nich. A nasza główna ludzka bohaterka, Vicki, jest po prostu urocza. Podoba mi się to, że w końcu nie mamy bohaterki idealnej. Vicki jest niezdarna, brak jej jakiejkolwiek wiary w siebie, ale nie jest irytująca czy głupia. Bishop świetnie wykreowała jej postać.

    Według mnie ta książka jest świetna dla osób, które lubią fantastykę, ale nie mogą się przekonać do kryminałów – i odwrotnie! Jest też idealna zarówno dla fanów tej autorki, jak i dla tych, którzy dopiero chcą  poznać jej twórczość – ale ci muszą uważać, żeby na początku nie zniechęcić się tym, że nie do końca będą ogarniali ten świat. Ja książką jestem zachwycona i naprawdę wam ją polecam.

    Jeśli moja recenzja was zaciekawiła, ale nie jesteście pewni, czy książka przypadnie wam do gustu, odsyłam was do mojej zapowiedzi - TUTAJ. Znajdziecie tam link do kilkudziesięciu pierwszych stron powieści :)



MOJA OCENA

★★★★★★★★★✩    9/10
P. 
 (very.little.book.nerd)


17 komentarzy:

  1. Bishop biorę w ciemno, ale teraz najbardziej wyczekuje drugiego tomu Filarów świata. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, ja tak samo! Okropnie chcę go już przeczytać <3

      Usuń
    2. No kurcze, oby szybko wydali, bo ja nie wiem ile mi cierpliwości starczy. :D

      Usuń
  2. Przygoda czytelnicza, która może zainteresować moją córkę, tytuł chętnie podeślę jej pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja, ale to nie moje klimaty czytelnicze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że nie tylko masz tu recenzję, ale i link do pierwszych kilku stron powieści. Choć nazwisko autorki jest mi znane, to jeszcze nic nie czytałam spod jej pióra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale okładka jest cudowna i twoja opinia mnie również bardzo przekonuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie należę do fanów tego gatunku, ale Ci którzy lubią takie klimaty na pewno będą zachwyceni

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji czytać twórczości Bishop ale w domu mam wszystkie jej książki ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyka z kryminałem jakoś nie do końca mnie przekonuje. Muszę się jeszcze zastanowić czy to lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twórczość Anne Bishop, ale Inni jakoś nie do końca nie przekonali, więc w sumie jest to jedyna seria tej autorki, na którą jakoś nie mam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka już przeze mnie przeczytana. Mnie również przypadło do gustu te niestandardowe podłączanie gatunków. Jeszcze nie czytałam poprzednich części ale chce to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś czytałam, teraz z fantastyki już niewiele biorę w swoje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie czytałam jeszcze żadnej z książek autorki, ale nie wiem czy od tej zacznę. Wolę chronologię, nawet jeżeli wszyscy twierdzą, że tomy można czytać osobno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnej książki tej autorki, lecz ta naprawdę mnie zaciekawiła :) świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anne Bishop to jedna z moich ulubionych pisarek, mimo że lubi być naprawdę drastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ratowałam książki tej autorki z antykwariatu, bo ktoś myślał, że się wycwanił i się nikt nie zorientuje, jak się wytarga kod kreskowy z pierwszej strony ;) Akurat to była inna seria, ale nie podeszło mi pióro autorki. Może później dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń