piątek, 13 lipca 2018

"Proces diabła" - Adrian Bednarek




Jeśli podobał wam się „Pamiętnik Diabła” (albo nadal nie jesteście przekonani, czy jest to seria dla was) koniecznie przeczytajcie moją opinię o drugiej części tego niezwykle oryginalnego cyklu o seryjnym mordercy, Kubie Sobańskim. Jak dla mnie jest jeszcze lepsza od pierwszej, a już tamta zrobiła na mnie duże wrażenie. W mało której książce poznajemy historię o brutalnych morderstwach z punktu widzenia  zabójcy, a nie ofiar. Tym razem autor rozwinął fabułę o jeszcze więcej ciekawych wątków.







O KSIĄŻCE

„Proces diabła” – Adrian Bednarek
Wydawnictwo Novae Res
Data wydania: 28.09.2015
Ilość stron: 325
Cena okładkowa: 33 zł








FABUŁA

Już na wstępie wspomnę, że drugi tom pod względem fabuły podobał mi się znacznie bardziej niż pierwszy.  „Pamiętnik Diabła” skupiał się na Kubie i jego morderczych zapędach – kogo zabić, kiedy i w jaki sposób. Tutaj jego „hobby” zeszło na drugi plan i chociaż nadal grało ważną rolę oraz budowało ten charakterystyczny klimat, fabuła toczyła się wokół procesu karnego innego seryjnego mordercy.

Od wydarzeń z pierwszej części minęło już kilka lat, kariera Kuby rozwinęła się całkiem przyzwoicie, a Kraków od pewnego czasu nie musi już przejmować się brutalnym Rzeźnikiem Niewiniątek. Jednak spokój nie trwa długo, ktoś bowiem zaczyna w brutalny sposób mordować prostytutki. Człowiek ten nie jest jednak aż tak dobry w tym co robi jak legendarny Rzeźnik. Zostaje złapany, a za adwokata życzy sobie właśnie młodego Sobańskiego. Kuba wydaje się być stworzony do tej roli – kto najlepiej wybroni seryjnego mordercę? Oczywiście drugi morderca, który bez problemu potrafi zajrzeć w umysł tego pierwszego i zrozumieć jego intencje. Tutaj oczywiście nie będzie tak prosto, a sprawy znacznie się skomplikują, bowiem w pobliżu Kuby pojawi się ktoś, kto na nowo rozbudzi jego mordercze instynkty.

Strasznie wkręciłam się w fabułę i podobało mi się, że główny wątek nie jest taki sam jak w poprzednim tomie, tylko został rozbudowany o kryminalne/prawnicze sprawy. Akcja skupia się na obecnym zadaniu Kuby, obronie Rozpruwacza z Krakowa, która jest niezwykle ważna dla jego przyszłości – wygrana otworzy mu drzwi do wielkiej kariery, a przegrana na zawsze ją zaprzepaści. Jeśli chodzi o to, jak akcja się rozwija – jestem okropnie zaskoczona tym, co autor wymyślił, ale oczywiście pozytywnie! Wybitnie mi się podobał cały pomysł na fabułę i zakończenie, kulminacyjną scenę i ostateczne rozwiązanie całej sprawy.






BOHATEROWIE

Chociaż nadal uwielbiam Kubę i (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) kibicuję mu we wszystkim co robi, to jednak stał się niestety odrobinę irytujący i znacznie bardziej marudny – przez pół książki opowiadał o tym, że czuje jak jego pragnienia wracają i biedny nie może nic z tym zrobić. Strasznie nie podobało mi się też jego podejście do pracy – zwalanie całej sprawy na Sandrę, która chętnie mu pomagała i odwalała całą robotę za niego, a on przychodził na gotowe. Trochę szkoda, bo gdyby nie to, byłby nadal tym świetnym głównym bohaterem z pierwszego tomu.

Sandry za to nienawidzę całym sercem. Moja niechęć do niej trwa już od początku całej historii, ale jestem pewna, że po przeczytaniu „Procesu diabła”  każdy z was ochoczo mi przytaknie, nawet jeśli wcześniej ją lubił. Jestem ciekawa, jak dalej rozwinie się jej wątek, ale życzę jej, żeby niedługo dopadł ją jakiś seryjny morderca. Oby jak najszybciej.






STYL AUTORA

Wydaje mi się, że tą część czytało mi się nawet lepiej niż pierwszą. Przy tamtej często miałam wrażenie, że jest nieco przegadana, tutaj bardzo rzadko nachodziło mnie takie uczucie. Było więcej akcji, a mniej rozważań – pewnie dlatego, że Kuba częściowo pogodził się już ze swoją naturą.

Nadal uważam, że te książki mają w sobie coś specyficznego, ale nie potrafię powiedzieć co. Może to właśnie pióro  pana Bednarka jest dość charakterystyczne – idealnie pasuje do klimatu książek o seryjnym mordercy. Czy styl pisania można nazwać chłodnym? Jeśli tak – to określenie chyba idealnie mi tutaj pasuje.








OGÓLNIE

Po pierwszym tomie miałam takie typowo kobiece wahania nastrojów – może sięgnę po kolejne części, a może na razie dam sobie spokój, mimo że historia przecież mi się podobała. Jednak przemiła pani z wydawnictwa od razu zaproponowała mi pozostałe książki z cyklu, tak więc uznałam  - okej, czytam! Po „Procesie diabła” nie mam już takich wątpliwości – po kolejne części sięgnę na pewno i to już niedługo! Muszę wiedzieć, jak dalej potoczą się losy Kuby.

„Proces diabła” nadal ma ten mroczny klimat i niepowtarzalną atmosferę, szczególnie w momentach, gdy Kuba planuje brutalnie morderstwa na pięknych, podobnych do jego siostry brunetkach, a już tym bardziej, gdy popełnia zbrodnię. Cieszę się, że w tej książce znowu mogłam wniknąć w jego chory umysł i śledzić to, jak jego demony na nowo się wybudzają.

Bardzo polecam dwa pierwsze tomy serii o Kubie – wydaje mi się, że kolejne dwa będą równie dobre, jeśli nie lepsze! A jeśli ktoś chce przeczytać moją opinię o pierwszym tomie, zapraszam TUTAJ :)



MOJA OCENA

★★★★★★★★✩✩  8/10 

P. 
 (very.little.book.nerd)

 


Za egzemplarz książki bardzo serdecznie dziękuję 
wydawnictwu Novae Res :)

  

26 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie ta recenzją :) Nie słyszałam o tej serii, ale chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę ciekawa, szczególnie jeśli lubi się takie mroczne klimaty ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj tak! Czytam właśnie trzeci tom i bardzo mi się podoba!

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej serii, ale mam ochotę nadrobić pierwszy tom :)
    Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Jeśli lubisz tego typu książki, to ta tez powinna ci się spodobać ;)

      Usuń
  4. Nie lubię jak bohaterowie w książce irytują, ale chyba tej serii dam szanse.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj naprawdę główny bohater robił to rzadko, a w pierwszej części prawie w ogóle, serio! :D

      Usuń
  5. Okładka jest strasznie mroczna i w sumie jestem bardzo ciekawa. Ale z braku czasu nie mam pojęcia kiedy ją przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    okularnicaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, okładki przyciągają wzrok. Całe szczęście, że wydawnictwo zrobiło dodruk z nowymi, bo stare nie robiły takiego wrażenia :D A na brak czasu na wszystkie świetne książki sama cierpię, więc trzymam kciuki, żeby dobra się jakoś rozciągnęła czy coś :D

      Usuń
  6. Książka wydaje się być ciekawa, więc może kiedyś się na nią skuszę
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę o tej serii. Wydaje się bardzo interesująca, warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jest bardzo oryginalna, bo bohaterem jest morderca, nie ofiara czy detektyw ;)

      Usuń
  8. Zupełnie nie jest to moja tematyka więc na pewno nie będę sięgać po tą pozycję.

    Pozdrawiam Grovebooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę! Nie ma co się męczyć z gatunkiem, którego się nie lubi ;)

      Usuń
  9. Tak jak już Ci pisałam na instagramie, ląduje w moim wielkim tbr ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezuuu tak mało czasu a tyle książek xd znowu skusilas
    Pozdrawiam
    jeszczerozdzial.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tym cyklu, zapowiada się... intrygująco :)
    https://literatkakawy.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą serią, ale słyszałam o niej wiele dobrego. Może kiedyś sama znajdę na nią chwilę.

    OdpowiedzUsuń